|
Istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej.
R. Kapuściński
Blog > Komentarze do wpisu
Dlaczego Koreańczycy popełniają samobójstwa
Zastanawialiście się dlaczego na stacjach metra w Seulu (i nie tylko) są szklane szyby od strony torów, otwierające się tylko gdy nadjedzie pociąg? Przy okazji niedawnej śmierci samobójczej prezydenta Roh Moo Hyuna, zaczęłam się zastanawiać nad fenomenem ‘epidemii samobójstw’ (jak to nazywają w mediach) w Republice Korei. Dlaczego w kraju bogatym, ociekającym w dobrobycie, z dynamicznie rozwijającą się gospodarką, ludzie są tak nieszczęśliwi, że postanawiają odebrać sobie życie? Roh Moo Hyun Zacznę od fenomenu samobójstw jako takich. Według OECD jest to ekstremalna (i w zasadzie ostateczna forma) forma manifestacji depresji i kiepskich warunków życia. Tak naprawdę odsetek samobójstw (ilość zgonów na 100 000 ludzi) pokazuje, że kraj może borykać się z poważniejszymi i większymi problemami oraz chorobami na tle depresji. W dodatku oficjalna liczba samobójstw jest często niższa niż w rzeczywistości, gdyż ludzie wstydzą się zgłosić prawdziwy powód zgonu bliskich (ze względu na napiętnowanie społeczne). Ponadto to jest to zjawisko bardziej powszechne wśród mężczyzn (na jedno samobójstwo kobiety w krajach OECD przypada średnio 3 samobójstwa mężczyzn). Z badań wynika, że nie ma związku miedzy wysokością PKB per capita a odsetkiem samobójstw, natomiast jest słaba negatywna korelacja z subiektywnym zadowoleniem z życia.
Tabela 1. Liczba samobójstw (na 100 000 mieszkańców) w Republice Korei w latach 1985-2006)
Źródło: World Heath Organization
Liczba samobójstw w Korei Południowej gwałtownie wzrosła pod koniec lat 90-tych (w okolicach kryzysu finansowego i gospodarczego). Obecnie, według. raportu OECD (Society at a Glance 2009) jest to kraj z największym wskaźnikiem samobójstw w tej grupie państw (ok. 22 zgony na 100 000 mieszkańców). Różnica między liczbą samobójstw w zależności od płci jest stosunkowo mniejsza: ‘tylko’ dwa samobójstwa mężczyzn na samobójstwo kobiety. Szczególnie wysoka jest liczba samobójczych śmierci wśród obywateli w wieku emerytalnym i w końcówce wieku produkcyjnego (gwałtownie rosną od 55 roku życia). Ale także nastolatki i młodzi często decydują się albo rozważają odebranie sobie życia. Według dwóch badań przeprowadzonych przez Seoul National University (SNU), ok. 60% koreańskich licealistów rozmyślało nad samobójstwem, a 20% dokładnie takie przedsięwzięcie zaplanowało. Zaobserwowano także, że liczba samobójstw wśród mężczyzn pracujących wzrasta w czasie spowolnienia gospodarczego. Więc dlaczego Koreańczycy się zabijają? Według psychiatrów z SNU podstawowym czynnikiem jest stres i niska samoocena. Koreańczycy spędzają najwięcej czasu w pracy ze wszystkich krajów OECD (2390 godzin rocznie wg. danych z 2004 roku; na drugim miejscu jest Polska z 1984 godzinami), śpią najmniej (średnio 7 h 49 min; dla porównania Francuzi śpią 8 h 50 min) i często pracują nawet i 10 lat więcej niż wynosi ich wiek emerytalny. Niesamowicie szybki wzrost gospodarczy, jaki Korea zaliczyła w ciągu ostatnich 50 lat, niestety odbił się na zdrowiu psychicznym mieszkańców. Ogromne tempo życia, niepewność zatrudnienia, rosnąca liczba rozwodów absurdalnie wysokie ceny mieszkań i edukacji nie podniosły satysfakcji z życia, a wręcz ją drastycznie obniżyły (jedna z najniższych w krajach OECD; bardziej nieszczęśliwi są m.in. Węgrzy). To dla niektórych po prostu za dużo i dlatego decydują się na tak drastyczny krok. Od zhańbionych CEO po uczniów szkół podstawowych (pamiętam jak 10 latek powiesił się w łazience, bo miał złe oceny w szkole). Od celebrytów (np. zasłużona aktorka, matka dwójki dzieci, Choi Jin Shil) po kury domowe. Do tego dochodzi fakt, że Koreańczycy rzadko i niechętnie dzielą się swoimi osobistymi problemami z bliskimi. Dlatego często jest to często ogromne zaskoczenie dla rodziny gdyż ojciec/syn/córka/matka popełnią samobójstwo. Po prostu nie wiedzieli, że coś było nie tak.
Choi Jin Shil Dopiero w ostatnich latach zaczęły powstawać ośrodki pomocy i gorące linie dla potencjalnych samobójców. W 2002 roku powstało Korea Association for Sucide Prevention (Koreańskie Towarzystwo Prewencji Samobójstw), prowadzące akcje społeczne, szkoląc terapeutów, walczące z internetowymi grupami wsparcia samobójstw (w 2007 roku rząd zamknął ok. 1000 blogów o tematyce samobójstw) i lobujące na rzecz większego uświadamiania Koreańczyków o skali problemu. Ale rząd niewiele daje środków na rozwój programu prewencji i pomocy, wydając w latach 2004 - 2008 jedynie 600 tys. dolarów na programy edukacyjne i wcześniej wspomniane gorące linie. Mimo wszystko (i pomimo szalejącego kryzysu) pod koniec grudnia zeszłego roku, rząd zadeklarował sumę ok. 59,4 miliona USD na 5-letni program prewencji samobójstw (dla porównania Japonia wydała w 2008 roku ok. 288,9 milionów USD na walkę z plagą samobójstw). Czy odniesie on jakiś skutek i Koreańczycy nie będą z taką łatwością dobierać sobie życie? Zobaczymy. wtorek, 07 lipca 2009, m_allyna
TrackBack
|
|