Seul: ogromne ciało, ktore oddycha, powieksza się, silne, wibrujące, pewne siebie, pełne życia i nadziei. Południowi Koreańczycy lubią nazywać stolicę pięknością w lustrze - olśniewajacą, ale nieuchwytną. Korea Poludniowa: krewetka między dwoma wielorybami, Tiziano Terzani
Blog > Komentarze do wpisu
W odpowiedzi na pytanie
Ponieważ skończyły mi się szkolne zajęcia, nadrabiam zaległości i zdjęciowe i formspring'owe.

Czy jest możliwość zostania w Korei na stałe po ukończeniu nauki ?

Jak dostaniesz odpowiednią wizę/status pobytu to pewnie, że możesz. Polecam znalezienie pracy.

W jakim zawodzie może pracować Polka/Polak w Korei? Już wiem, że nauczycielem ang. nie można być - przeznaczone tylko dla nativów.. To co pozostaje?

Może pracować w jakimkolwiek zawodzie, również nauczyciela angielskiego. Zdradzę wam pewien sekret: żeby znaleźć pracę, czy w Polsce czy zagranicą, trzeba prezentować sobą jakąś wartość która przyda się firmie/instytucji. Jeśli jesteś wykwalifikowanym nauczycielem angielskiego z certyfikatami międzynarodowymi, to czemu nie miałbyś znaleźć tu pracy? Szukając pracy w Korei, czy gdziekolwiek na świecię, warto siebie samego zapytać: dlaczego firma koreańska (lub innego kraju) miałaby mnie zatrudnić? Co mam w sobie takiego, że będą gotowi we mnie zainwestować (nie tylko opłaty wizowe itp, ale też przez pierwsze 2 lata w firmie pracownik głównie jest przyuczany do zawodu. Dopiero potem zaczyna 'przynosić zyski'). I to samo z innymi rodzajami pracy.

Znam cudzoziemców co pracują tu jako projektanci mody, modele, kucharze, bariści, dziennikarze. W zasadzie jak ktoś się postara i ma pomysł na siebie, to może w Korei pracować w bardzo ciekawych zawodach.

Czy w sklepach można znaleźć jakieś produkty spożywcze, które także są w Polsce lub są polskimi odpowiednikami?

To znaczy? Ja nie przepadam za polską kuchnią, więc to co jest w lokalnym spożywczaku zupełnie mi wystarczy. Słyszałam, że Polacy zaopatrują się w rosyjskich sklepach na Dongdaemun.

Czy Koreańczycy wiedzą coś o Polsce? Czy współpraca między Koreą a Polską się rozwija i idzie w dobrym kierunku?

O współpracy koreańsko-polskiej można poczytać: na stronie Ambasady Republiki Korei w Polsce, Ambasady Rzeczypospolitej w Korei i Biura Promocji Handlu i Inwestycji w Seulu. Ze strony inwestycji koreańskich w Polsce współpraca rozwija się bardzo dobrze i wręcz kwitnie. W drugą stronę.... polskich inwestycji w Korei w zasadzie brak (poza kilkoma importowanymi produktami).

Przeciętny Koreańczyk wie co nieco o Polsce (głównie dlatego, że jego brat/kuzyn/wujek/szwagier pracował w filii którejś z koreańskich firm w Polsce, choć nie tylko). Moi rozmówcy zazwyczaj wiedzą, że:

- Polska jest zimniejsza od Korei (zupełna nieprawda obecnie. Teraz u nas jest -2C)

- Polska ma Dudka. I przegraliśmy z Koreą w 2002. Ale i tak Koreańczycy powiedzą nam, że graliśmy bardzo dobrze.

- Wałęsa, Papież, Curie-Skłodowska.... i Kapuściński z Kieślowskim. Tych Polaków zazwyczaj się wymienia.

- Brat/kuzyn/wujek/szwagier mówił, że Polki są piękne (tani komplement jak dla mnie).

- Polska i Korea mają podobną historię (tzn. często gęsto ktoś nas najeżdżał i atakował).

Więc tak, Koreańczycy wiedzą coś o Polsce.

 

Jak wygląda życie kobiety w Korei.. tzn. czy jest jakoś dyskryminowana i jawnie widać, że pewnych rzeczy, w tym zawodów, nie może robić/wykonywać? Czy jest wszystko "na równi"?

Oficjalnie, według prawa przynajmniej, panuje wszechobecne równouprawnienie (ostatnio oglądałam dokument o pani oficer w koreańskim GROM-ie, która dzielnie ćwiczy ramię w ramię z kolegami). Tak naprawde jest dyskryminacja i to na każdym kroku (choć jest o niebo lepiej niż np. w latach 90-tych). O kobietach w Korei ciekawie pisze Grand Narrative. Choć nie jest to blog doskonały, autor profesjonalnie zajmuje się gender-studies w Korei i wie co mówi.

Hej... Skoro dostałaś pracę w Korei, szukasz mieszkania... widać, że się tam zadomowiłaś. Czy masz zamiar zostać na dłużej/już na stałe? Czy poznałaś kogoś, kto spowodował, że chcesz zostać? Ii. Sorry, że takie osobiste pytanie.

Może zostanę tu na rok, może na parę lat a może do końca życia. Nigdy nic nie wiadomo. Spotkałam tu całą masę cudownych osób, którym dużo zawdzięczam i którzy są dla mnie niezwykle ważni. Ale to nie dla nich tutaj zostaję. Zostaję tu dla siebie.

Co warto zobaczyć w Seulu? Czy mogłabyś zabawić się w przewodnika i podzielić się przydatnymi informacjami z osobą, która w przyszłości chce odwiedzić Seul?

Polecam wszystkie moje wpisy w zakładce 'seulskie widokówki' albo z tagiem 'Seul'. W zasadzie cały ten blog głownie jest o Seulu i co w nim warto zobaczyć. W razie konkretnych pytań (adresy, szczegółowe informacje), proszę zostawić komentarz.

Cześć mam pytanie czy w Seulu są jakieś kluby Muay Thai i czy by się znalazła praca po studiach na bezpieczeństwie narodowym ?

Według Naver jest ich niemało. Jeśli jesteś świetnym specjalistą ds. bezpieczeństwa narodowego, to pewnie że znajdzie się praca. Tylko czemu jeszcze nie zostałeś zwerbowany??

Hej... Ile to już siedzisz sobie cieplutko w Korei? Jakie był początki?

Za tym podejściem 2 lata i 4 miesiące. W sumie ponad 6 lat. Zaczęło się jak miałam lat 6 i rodzice postanowili, że jedziemy na 4 lata do Korei. To tak w skrócie.

Czy słyszałaś o filmie "도가니"? Czy to prawda że wywołał poruszenie opinii publicznej? Może ktoś z twoich znajomych poruszał ten temat? Jestem ciekawa jak Koreańczycy na niego zareagowali. Pozdrawiam :)

Nie tylko słyszałam, ale też widziałam (przez co potem nie mogłam spać przez tydzień). Film (tytuł tłumaczony jest na 'The Crucible') jest na podstawie bestsellerowej powieści Kang Jiyeong, która jest w kolei oparta na prawdziwych wydarzeniach jakie miały miejsce w szkole dla głuchoniemych dzieci w Gwangju. Dość powiedzieć, nauczyciele w szkole znęcają się nad dziećmi i wykorzystują je seksualnie. Nowy nauczyciel (zaskakująco dobry laluś Gong Yoo), postanawia wziąść sprawy w swoje ręce i razem z aktywistką praw człowieka stają w obronie dzieci. Problem polega na tym, że dyrektor szkoły i nauczyciele mają w kieszeni prokturaturę, policję i nawet kościoły. Generalnie zostają uniewinnieni albo dostają niewielkie kary. Natomaist nauczyciel-oskarżyciel musi borykać się z 'zemstą'....

Dość powiedzieć, że po premierze filmu wbuchła głośna dyskusja w Internecie, a sprawę postawiono na nowo otworzyć. Czy winnych spotka sprawiedliwość?

 



czwartek, 29 grudnia 2011, m_allyna

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Miyu, *.ozorkow.mm.pl
2011/12/29 11:46:53
Ale o posadę nauczyciela w szkole bądź prywatnego nauczyciela trzeba się ubiegać będąc w Korei, np. po stypendium, a kierunek j. angielski? Posiadając także tą wizę na dłuższy pobyt? Bo szukając pracy przez internet, we wszystkich ogłoszeniach jest napisane "natuve eng. speaker" , a tak to można osobiście szukać... Hmmm...
-
m_allyna
2011/12/30 03:39:04
Generalnie szkoly zatrudniaja tylko 'native'ow'. Ale jak ma sie certyfikaty miedzynarodowe, uprwniajace do nauczania angielskiego to mozna probowac aplikowac. Ale to pytanie do konkretnych szkol i agentow a nie do mnie.
Aha, i pracodoawca zapewnia Ci dokumenty do zalatwienia wizy pracowniczej