Seul: ogromne ciało, ktore oddycha, powieksza się, silne, wibrujące, pewne siebie, pełne życia i nadziei. Południowi Koreańczycy lubią nazywać stolicę pięknością w lustrze - olśniewajacą, ale nieuchwytną. Korea Poludniowa: krewetka między dwoma wielorybami, Tiziano Terzani
sobota, 31 marca 2012
Zmiana adresu strony

Ten weekend spedzilam trawiona niedoleczonym przeziebieniem (branie wolnego nie jest najlepszym pomyslem...) i zatruciem pokarmowym. I tak kursując między ubikacją a łóżiem, doszłam do wniosku, że muszę przenieść ten blog.

Główny powód jest moje wrodzone lenistwo. Pisanie notki na blox.pl wiąże się z włączeniem komputera, załadowaniem zdjęć i innymi atrakcjami na które średnio mam czas. Mam za to smartphone'a i czas w drodze do i z pracy by bawić się w blogowanie (o ile nie spanie). Niestety blox.pl nie ma aplikacji w AppStore (a przynajmniej w koreańskiej wersji). Mój angielski blog jest na serwisie z aplikacją i posty wrzucam po kilka dziennie (bez obaw: po prostu tamten blog to takie śmieciowisko zdjęć i linków). Często mam pomysł na post, ale zanim dotrę do domu to mam znów pustkę w głowie.

Po drugie serwis ten, choć miły mojemu sercu, jest średnio 'user-friendly' i parę razy już prawie nie rzuciłam komputerem o ścianę, bo coś było nie tak.

 

W każdym razie nowe wpisy będą pojawiać się tu:

Nad rzeką Han

(zaległe) Podróż na Południe
Przed rozpoczęciem szkolenia w nowej pracy (które, notabene, nadal trwa i jeszcze potrwa) wybrałam się w doborowym towarzystwie na południe, do prowincji Jeollanamdo (전라남도). Z lenistwa oraz dziury w pamięci (podróż odbyła się w lutym), ograniczę się do wrzucenia zdjęć
czwartek, 15 marca 2012
W odpowiedzi na pytanie
Najpierw nadrobię zaległości w pytaniach :)
piątek, 02 marca 2012
Coś się kończy, coś się zaczyna

Nie wiem czy jeszcze ktokolwiek czyta ten blog, ale jeśli tak to bardzo przepraszam za brak częstszych wpisów i odpowiedzi na pytania. Niby do niedawna miałam wakacje, ale głównie spędziłam je odsypiając ostatni semestr studiów. Teraz jestem na prawie 4-tygodniowej orientacji firmowej, gdzie owszem jest internet, i nawet wyposażono nas w komputery służbowe, ale za to nie ma czasu, nawet na spanie (teraz jestem na 24-godzinnej 'wyjściówce').

Koniec studiów i początek pracy wiąże się z tym, że wpisy tu nie będą za częste (a przynajmniej te ze zdjęciami), a jeśli będą to będą się składać głównie z nudnych pasztetów firmowych.

A teraz, jeśli pozwolicie, pójdę się wyspać.

ㅌㅊㅍ

 

Zrodlo

poniedziałek, 20 lutego 2012
Tajlandia: Dzień V
Ostatni dzień w Tajlandii czyli z powrotem do Bangkoku
Tajlandia: Dzień IV
Pokaz słoni, flaoting market i latex
sobota, 18 lutego 2012
Tajlandia: Dzień III
Ciąg dalszy naszej wycieczki
czwartek, 09 lutego 2012
Tajlandia: Dzień II
Drugiego dnia szybko obejrzeliśmy Bangkok za dnia i ruszyliśmy w stronę Pattay'i, miasta które podobno cieszy się bardzo złą sławą.
czwartek, 02 lutego 2012
Tajlandia: Jak przeżyć koreańską 'package tour' & Dzień (a w zasadzie noc)I
Wstyd się przyznać: w sumie żyję w Azji ponad 6 lat (z przerwami) a jedynym krajem, który odwiedziłam (poza oczywiście Koreą) to Chiny (a dokładnie Pekin. Więcej tutaj: http://podrozezusmiechem.blox.pl/2009/01/Beijing-16.html). W ramach końca studiów postanowiłyśmy z koleżanką sprawić sobie prezent na graduację i wybrać się w podróż na południe kontynentu. Z góry też przepraszam za jakość zdjęć. Mój obiektyw dogorywa.
wtorek, 24 stycznia 2012
W odpowiedzi na pytanie
Zanim opiszę jak przeżyłam koreańską 'package tour' na południu Azji, nadrobię zaległości w pytaniach z formspring.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 32
| < Wrzesień 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
O autorze
Zakładki:
AAAKontakt: marta.allina [at] gmail.com
Czytam, oglądam i słucham
Praktyczne linki
Zaczynam dzień od:
Tagi